Aki obudziła się nagle i zaczęła
badać swoje położenie, a kiedy zrozumiała gdzie jest i co tu robi
zaczęła zastanawiać się jak się tu znalazła. Spojrzała na
okno. Słońce chyliło się ku zachodowi.
- Shit. - Mruknęła. - Tatiana mnie
zabije.
Aki spojrzała na zegarek. Za pięć
19.
- Co za wyczucie. - Mruknęła do
siebie.
Na palcach ruszyła po laptopa i
wróciła do łóżka. Uruchomiła go.
B: Ja już jestem.
Cze: Ja też.
Cza: Obecny.
N: Być.
P: Jestem.
Ż: W stanie gotowości.
Z: Jestem.
L: To znakomicie. Wszyscy w komplecie.
Chciałbym dziś poruszyć ważny temat, którym musimy się zająć...
Ż: Czyżby "szary" temat?
L: Tak szary temat i bardzo bym był
wdzięczny gdyby nikt nie wcinał mi się w wypowiedź. Czy wszyscy
słyszeli już o gangu szarych?
B: Tak.
Cze: Tak.
Cza: Tak.
N: Tak.
P: Tak.
Ż: Tak.
Z: Tak.
L: To znakomicie. Wracając. Zakatował
Chu, Cziki i Ikebukuro. Czy gdzieś jeszcze? Zen?
Z: Nie.
L: Baki?
B: Nie.
L: Niki?
N: Nie.
L: Pachi.
P: Nie.
L: Czyli mam dobre informacje.
Wracając. Trzy zaatakowane dzielnice macie zielone światło do
kontrataku. Pozostałe dzielnice mają się mieć na baczności, ale
nie tylko. Biały pomagasz Żółtemu. Zielony pomagasz Czerwonemu.
Niebieski pomagasz Czarnemu. Ale zostawcie też coś u siebie na
wszelki wypadek. Karze bez kolorowym mieć na wszytko oko.
Pomarańczowy, jako że nie masz komu pomóc umocnij ochronę
pozostałych trzech dzielnic, które są opuszczane, jasne? Macie mi
drani co do jednego załatwić. Nie obchodzą mnie metody, mają
zniknąć, jasne?
B: Tak. Przyjąłem, zabieram się za
przygotowania.
Cze: Tak. Tak już się tym zajmujemy.
Cza: Tak.
N: Tak. Nie ma sprawy!
P: Tak. Oczywiście.
Ż: Tak. Dla mnie bomba.
Z: Tak. Nie ma sprawy.
L: Następne spotkanie za dwa dni o
17.30. Do dzieła Dollars.
B: Tak.
Cze: Tak.
Cza: Tak.
N: Tak.
P: Tak.
Ż: Tak.
Z: Tak.
Wszyscy zniknęli Aki zamknęła laptop
i wyjęła komórkę. Zignorowała milion nieodebranych połączeń
od Tatiany, później coś wymyśli i wybrała numer swojego
zastępcy.
- Co jest? - Usłyszała znajomy głos.
- Wyślij cztery piąte naszych ludzi
do pomocy gangu Czerwonemu. Reszta niech pilnuje okolicy. Zaczynamy
eliminowanie szarych. Wszystkie gangi poza szarymi mają pozwolenie
na wstęp do naszej dzielnicy w kolorach dopóki go nie odwołam.
Pomarańczowi pomogą wam pilnować okolicy. Jak zobaczycie kogoś z
szarych, pozbądźcie się natychmiast. Mamy wykończyć ten gang.
- Przyjąłem i zaczynam realizację. -
Powiedział zastępca a w jego głosie słuchać było zadowolenie
jak zawsze gdy nadchodziły walki.
Aki rozłączyła się.
- No to jedna sprawa załatwiona. A
teraz... - Aki westchnęła wstając z łóżka. - Uda mi się
wymknąć z domu Izayi niezauważenie, czy będę musiała coś
wymyślić aby mu to wszytko wyjaśnić?
Mikado to ma łeb do planowania
OdpowiedzUsuńPrzez przypadek najpierw przeczytałam rozdział VII xD Zaczyna się dziać !!
OdpowiedzUsuń